Dlaczego ubezpieczyciel pyta o PESEL, przebieg i miejsce parkowania auta?

Pytania zadawane przy wyliczaniu składki OC lub AC często wydają się zbyt szczegółowe. Kierowca chce poznać cenę polisy, a formularz prosi o PESEL, historię ubezpieczenia, przebieg, miejsce parkowania, rok produkcji auta, pojemność silnika, sposób użytkowania pojazdu i dane współwłaścicieli. To nie jest przypadkowa ciekawość ubezpieczyciela. Każda z tych informacji pomaga oszacować prawdopodobieństwo szkody oraz jej potencjalny koszt.

Ubezpieczenie działa na zasadzie podziału ryzyka między wielu klientów. Towarzystwo musi więc możliwie dokładnie ocenić, czy dany kierowca statystycznie częściej powoduje szkody, czy auto jest narażone na kradzież, czy naprawa może być kosztowna i czy wcześniejsza historia wskazuje na stabilny, przewidywalny profil. Im mniej danych, tym większa niepewność.

A niepewność prawie zawsze oznacza wyższą cenę albo bardziej ostrożną ofertę.

Nie chodzi wyłącznie o OC. Przy autocasco znaczenie szczegółów jest jeszcze większe, bo ubezpieczyciel bierze odpowiedzialność za szkody w pojeździe klienta. Inaczej wycenia auto garażowane na prywatnej posesji, inaczej samochód parkujący codziennie przy ruchliwej ulicy. Inaczej patrzy na pojazd z niewielkim przebiegiem, a inaczej na samochód intensywnie eksploatowany. Dla kierowcy najważniejsze jest to, aby podawać dane zgodne z prawdą. Zaniżony przebieg czy nieprawidłowe miejsce parkowania mogą wyglądać jak sposób na niższą składkę, ale przy szkodzie potrafią stać się źródłem problemów.

Po co ubezpieczycielowi PESEL kierowcy?

PESEL pozwala jednoznacznie zidentyfikować osobę, której dotyczy kalkulacja. Dzięki temu ubezpieczyciel może sprawdzić historię polis, szkód, zniżek oraz wcześniejszych przerw w ubezpieczeniu. Samo imię i nazwisko nie wystarcza, bo wiele osób może mieć takie same dane, a pomyłka w historii ubezpieczeniowej mogłaby oznaczać błędnie naliczoną składkę. Znaczenie ma też wiek kierowcy i jego doświadczenie za kierownicą. Młody właściciel auta, kierowca z krótkim stażem albo osoba, która miała szkody w poprzednich latach, może otrzymać inną cenę niż doświadczony klient z bezszkodową historią. Nie jest to ocena konkretnej osoby w sensie prywatnym, lecz element matematycznej kalkulacji ryzyka.

PESEL porządkuje również kwestie formalne. Ułatwia przypisanie polisy do właściwego klienta, ogranicza ryzyko błędów w dokumentach i pomaga uniknąć sytuacji, w której zniżki lub szkody zostaną przypisane niewłaściwej osobie.

Dlaczego przebieg auta ma wpływ na składkę?

Przebieg jest dla ubezpieczyciela sygnałem intensywności użytkowania samochodu. Auto, które rocznie pokonuje niewiele kilometrów, statystycznie rzadziej uczestniczy w zdarzeniach drogowych niż pojazd używany codziennie, często i na długich odcinkach. Nie oznacza to, że niski przebieg zawsze gwarantuje niską składkę, ale stanowi jeden z elementów większej układanki. Przy AC przebieg ma jeszcze inne znaczenie. Wpływa na wartość pojazdu, zużycie części, prawdopodobieństwo awarii oraz sposób oceny szkody. Samochód z wysokim przebiegiem może mieć niższą wartość rynkową, ale nie zawsze oznacza to tanią naprawę. Nowoczesne reflektory, czujniki, kamery, elementy karoserii i systemy bezpieczeństwa potrafią być kosztowne niezależnie od wieku auta.

Właśnie dlatego nie warto wpisywać przebiegu „na oko”, jeśli da się go sprawdzić. Najlepiej podać stan licznika możliwie dokładnie, zgodnie z dokumentami i faktycznym użytkowaniem pojazdu. Różnica kilku tysięcy kilometrów zwykle nie będzie kluczowa, ale celowe zaniżenie danych może wyglądać źle, gdy po szkodzie ubezpieczyciel porówna deklarację ze stanem auta.

Czy miejsce parkowania naprawdę zmienia ocenę ryzyka?

Miejsce parkowania mówi dużo o tym, na jakie szkody narażony jest pojazd poza jazdą. Samochód stojący w garażu podziemnym, na zamkniętej posesji albo w indywidualnym garażu jest zwykle inaczej oceniany niż auto parkowane przy ulicy, na ogólnodostępnym osiedlowym parkingu lub w miejscu o dużym natężeniu ruchu.

W grę wchodzą różne ryzyka:

  • kradzież pojazdu lub jego części,
  • uszkodzenie przez inny samochód na parkingu,
  • akty wandalizmu,
  • szkody pogodowe, na przykład grad lub przewrócone gałęzie,
  • zarysowania, otarcia i uszkodzenia lusterek,
  • większa ekspozycja na przypadkowe zdarzenia.

Nie zawsze różnica w składce będzie duża, ale przy AC ten parametr może mieć realne znaczenie. Towarzystwo ocenia nie tylko to, kto prowadzi auto, lecz także gdzie pojazd spędza większość czasu. Samochód używany sporadycznie, ale regularnie zostawiany nocą przy ruchliwej ulicy, może być bardziej narażony na niektóre szkody niż auto codziennie dojeżdżające do pracy, lecz parkowane w zabezpieczonym garażu.

Jak dane kierowcy łączą się z danymi samochodu?

Ubezpieczyciel nie patrzy na PESEL, przebieg i parking osobno. Te informacje są zestawiane z innymi danymi: marką auta, modelem, rokiem produkcji, pojemnością silnika, rodzajem paliwa, wartością pojazdu, historią szkód, miejscem zamieszkania, stanem cywilnym, liczbą współwłaścicieli i planowanym zakresem ochrony. Przykład jest prosty. Ten sam samochód może mieć inną składkę, jeśli właścicielem jest kierowca z wieloletnią bezszkodową historią, a inną, jeśli pojazd ma być użytkowany także przez młodą osobę bez doświadczenia. Podobnie auto o wysokiej wartości, parkowane na ulicy i objęte szerokim AC, będzie wyceniane inaczej niż starszy pojazd z samym OC.

Duże znaczenie mają też parametry polisy. Przy AC cena zależy między innymi od wariantu naprawy, udziału własnego, amortyzacji części, stałej lub zmiennej sumy ubezpieczenia, zakresu terytorialnego i dodatkowych rozszerzeń. Dane kierowcy i pojazdu pokazują ryzyko, a wybrany zakres ochrony określa, jak dużą odpowiedzialność finansową bierze na siebie ubezpieczyciel.

Czy podanie nieprawdziwych danych może się opłacić?

Na etapie kalkulacji może się wydawać, że drobna zmiana danych obniża składkę bez konsekwencji. To krótkowzroczne podejście. Polisa jest umową, a jej cena została wyliczona na podstawie informacji przekazanych przez klienta. Jeżeli po szkodzie okaże się, że dane były nieprawdziwe lub istotnie zaniżone, sprawa może się skomplikować.

Najczęstsze ryzykowne zachowania to zaniżanie przebiegu, ukrywanie młodego kierowcy, wpisywanie korzystniejszego miejsca parkowania albo pomijanie sposobu użytkowania auta. Przy OC zakres ochrony poszkodowanych wynika z przepisów, ale nieprawdziwe dane nadal mogą prowadzić do problemów po stronie właściciela pojazdu.

Przy AC konsekwencje bywają bardziej odczuwalne, bo ubezpieczyciel może analizować, czy deklaracje miały wpływ na ocenę ryzyka.

Najbezpieczniej traktować formularz nie jak przeszkodę, lecz jak narzędzie do dobrania właściwej ceny i zakresu. Dobra oferta nie polega na tym, że składka jest sztucznie niska. Dobra oferta odpowiada faktycznej sytuacji kierowcy i auta.

Jak przygotować się do kalkulacji OC i AC?

Przed porównaniem ofert warto zebrać kilka danych, żeby nie wpisywać ich przypadkowo. Potrzebny będzie dowód rejestracyjny, aktualny przebieg, informacje o właścicielach i współwłaścicielach, historia szkód, dane głównego użytkownika auta oraz decyzja, czy chodzi tylko o OC, czy także o AC, NNW i assistance. Przy AC dobrze od razu ustalić oczekiwany wariant naprawy. Kierowca powinien wiedzieć, czy zależy mu na naprawie w ASO, częściach oryginalnych, stałej sumie ubezpieczenia, ochronie szyb, aucie zastępczym i szerszym assistance. Bez tego łatwo porównać oferty, które tylko pozornie są podobne.

Warto też pamiętać, że pytania ubezpieczyciela nie są po to, żeby utrudnić zakup polisy. Ich celem jest dopasowanie ceny do ryzyka. Im dokładniejsze dane, tym mniejsze ryzyko błędnej kalkulacji, dopłat, sporów po szkodzie albo rozczarowania zakresem ochrony.

Źródła

  1. Equilibrium in Competitive Insurance Markets: An Essay on the Economics of Imperfect Information, 1976, Joseph E. Stiglitz
  2. The Market for Lemons: Quality Uncertainty and the Market Mechanism, 1970, George A. Akerlof
  3. Categorization and Incentives in the Insurance Market, 2007, Amy Finkelstein
Prof. Leokadia Slamec
Profesor |  + posts

Profesor UJ od kilkunastu lat pracująca jako diler walutowy.